Zmiany, zmiany, zmiany…

Zmiany, zmiany, zmiany…

Nareszcie udało mi się wygospodarować trochę czasu na zamieszczenie na Wielkiej Pyszności paru zdań. Absencja na łamach nie była spowodowana lenistwem, ale całkiem nowym przedsięwzięciem, w które się wpakowaliśmy z ukochanym.

Podsuma

Podsuma

poniedziałek, 29 września 2014

Tytuł jest nieprzypadkowy, ponieważ budzi (przynajmniej moje) skojarzenia z kasą fiskalną, której obsługi nie opanowałam w stu procentach i myślę ze musi minąć kilka tygodni, zanim będę wstukiwać cyfry z zamkniętymi oczami. Póki co nadrabiam autoironicznymi komentarzami, uśmiechem i wysoką jakością oferty.

Zmiany, zmiany, zmiany…

Zmiany, zmiany, zmiany…

sobota, 20 września 2014

Nareszcie udało mi się wygospodarować trochę czasu na zamieszczenie na Wielkiej Pyszności paru zdań. Absencja na łamach nie była spowodowana lenistwem, ale całkiem nowym przedsięwzięciem, w które się wpakowaliśmy z ukochanym.

Krem z selera z mulami

Krem z selera z mulami

niedziela, 17 sierpnia 2014

To od początku była inspiracja. Widziałam się ze znajomymi, którzy właśnie wrócili z popasu w Zazie Bistro. Jest to jeden z moich ulubionych lokali w Krakowie. Za każdym razem dostaję tam jakieś rarytasy. Do Zazie właśnie zabrałyśmy rodzicielkę na świętowanie Dnia Matki, by mogła skosztować muli w winie pierwszy raz w życiu.

Rośniesz jak młody bób

Rośniesz jak młody bób

wtorek, 15 lipca 2014

Ech ta Beata… Wiele szlagwortów wniosła do potocznego języka. Nie będę się rozpisywać nad walorami artystycznymi twórczości zespołu Bajm – zajmę się niższymi piętrami piramidy Maslowa. Czuję że mam legitymację by analizować tę formację muzyczną, ponieważ jeden z członków pierwszego składu jest byłym szwagrem mojego serdecznego kolegi – to chyba wystarczający powód, by poczuć z zepołem specjalną więź.

Dojrzały antrykot ze szparagami

Dojrzały antrykot ze szparagami

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Jako że moda na burgery i steki jest w naszym kraju w rozkwicie, karierę zrobiło słowo „sezonowany”. W narzeczu Wiślan i Polan znaczy to tyle co „dojrzały”, „dojrzewający”. W leśnictwie termin ten oznacza utratę wody przez drewno, tutaj jest podobnie. Oprócz utraty wody, sezonowanym mięsie dodatkowo zachodzą procesy kontrolowanego rozkładu, co nadaje mu niezrównane walory smakowe. Możecie pogłębić swoją wiedzę o tym procesie buszując w internetach – ja nie jestem ekspertką w tej dziedzinie.