Burgermama robi cheeseburgery

| niedziela, 19 stycznia 2014
cheeseburger z ogórkiem kiszonym

Skoro jest w Krakowie Food Truck Burgertata, postanowiłam na okoliczność tego przepisu nazwać się burgermamą. Dopiero jak zobaczyłam ten wyraz na ekranie komputera, przyszło mi na myśl, że przypomina on z wyglądu inne słowo. Dobrze więc, powiedzmy że jestem zarządczynią stajni swoich wołowinek. Owe wołowinki przygotowują się na wieczór, żeby zadowolić klientów. Tych wybrednych, jak i tych początkujących. Trzeba jednak nad nimi popracować, bo podane saute byłyby po prostu nijakie i bez krzty magii. Dlatego zaprzęgłam swojego męża oraz jego młodszego brata –studenta, aby zajęli się mięsem. Na warsztat wzięli także bułeczki. Ja opuściłam kuchnię, dając mężczyznom wolną rękę i przez dwie godziny hasałam z czternastomiesięczną siostrzencą po pokoju, usiłując znaleźć jej inne zajęcie niż głaskanie kotów, które onieśmielone nadmiarem zainteresowania czmychały pod antresolę i za meble.

Chłopaki robili ciasto na buły i masę mięsną, tylko od czasu do czasu wychylając się z kuchni z jakimś kluczowym pytaniem. Weszłam tam dosłownie na ostatnią chwilę, żeby usmażyć burgery i włożyć je do pieca. Poradzili sobie znakomicie, a małżonek włożywszy serce w wygniatanie ciasta drożdżowego ujrzał w piecu wielkie, dorodne bułki, co wypełniło go radością po brzegi. Nie muszę dodawać, że WSZYSTKO było znakomite. Niedługo mnie stąd wygryzą, więc doceniam fakt, że wciąż jeszcze mam skrawek ekranu i klawiatury i coś tam skrobię.

Cheeseburgery z ogórkiem kiszonym

Czas przygotowania: 2 godziny (z bułkami), godzina (gdy bułki są ze sklepu)

Składniki dla trzech–czterech osób:

Burgery:

  • 500 g mięsa wołowego z łopatki lub pieczeni (ideałem jest rostbef), najlepiej w kawałku do zmielenia w domu, ewentualnie zmielone od sprawdzonego dostawcy
  • jajko
  • średnia czerwona cebula
  • 2-3 małe ogórki kiszone
  • 2 ząbki czosnku
  • łyżka musztardy
  • łyżeczka sosu sojowego ciemnego
  • sól i pieprz do smaku
  • ser żółty do posypania burgerów
  • kilka plastrów boczku
  • dowolne dodatki, jak sałata, pomidory, cebula itp.
  • sos do burgerów

surowe burgery

Na bułki:

  • 500 g mąki
  • około 250 ml ciepłej wody
  • 10-15 g drożdży
  • szczypta soli
  • ziarna sezamu lub słonecznika lub czarnuszki
  • jajko do posmarowania bułek

rosnące bułki do burgerów
gotowe bułki do burgerów

Zaczynamy od zrobienia bułek, czyli zagniecenia wszystkich składników, oprócz ziaren. Ciasto musi być gładkie i elastyczne, dlatego trzeba je zagniatać nie mniej niż 10 minut. Jeśli jest za rzadkie, dosypujemy mąki. Zagniecione ciasto wkładamy do miski, przykrywamy czystą ścierką i odstawiamy w ciepłe miejsce na 30-40 minut. W tym czasie kroimy drobno cebulę i ogórki, wyciskamy czosnek i mieszamy z mięsem i pozostałymi składnikami. Mięso trzeba dokładnie wyrobić rękami, około 10 minut. To bardzo ważne, bo gdy masa jest napowietrzona i porządnie wymieszana, burgery będą zwarte, gładkie i nie będą się rozpadały podczas smażenia. Mięso po wyrobieniu odkładamy do lodówki, żeby trochę się schłodziło i przegryzło.

Gdy ciasto na bułki podwoiło objętość, przerabiamy je przez 10 sekund, wkładamy na wagę i w zależności od tego, ilu jest biesiadujących, na tyle równych części je dzielimy. Powinno wyjść około 6-8 bułek. Każdy kawałek ciasta formujemy w kulkę, kładziemy na posypaną mąką stolnicę i porządnie rozpłaszczamy całą dłonią. Wszystkie bułki smarujemy roztrzepanym jajkiem i sypiemy na wierzch ziarno. Przykrywamy je ścierką i ponownie zostawiamy do wyrośnięcia na pół godziny. Gdy bułki rosną, ważymy masę mięsną i dzielimy na równe części, powinno wyjść 6 średnich kotletów. Formujemy je, rozpłaszczając jak najbardziej i chowamy z powrotem do lodówki. Włączamy piekarnik. Gdy bułki już urosły a temperatura pieczenia jest odpowiednia, wkładamy bułki na około 15-20 minut, może być termoobieg, albo najpierw góra–dół, a potem termoobieg. Gdy bułki się pieką, kroimy pozostałe ogórki na podłużne plastry i pozostałe dodatki, które będziemy serwować do cheeseburgerów oraz grillujemy boczek. Trzemy lub kroimy na plastry ser i robimy sos. Podstawowy sos to majonez, można też połączyć majonez z keczupem i odrobiną sosu sojowego. Możecie też kupić, albo zrobić sobie dobry sos barbecue.

Gdy bułki są gotowe, wyjmujemy je i wkładamy posypane serem burgery. Gdy ser się stopi, są gotowe, czyli po jakichś trzech-czterech minutach. Przekrajamy bułki, smarujemy sosem, wkładamy burgery i dodatki do środka. Nie trzeba żadnych dodatków, bo po zjedzeniu dwóch jest się najedzonym po uszy.
Rada: Bułek można sobie zrobić więcej, trzymać kilka dni w lodówce, lub zamrozić, pojedynczo zafoliowane. Wtedy trzeba je odpowiednio wcześnie wyciągnąć, żeby rozmarzły i włożyć przekrojone do pieca, żeby się trochę podpiekły.

cheeseburgery

2 komentarze

  1. Marzynia Mamcia
    19 stycznia 2014

    Twoje pisanie jest wspaniałe. Nie daj się wysiudać od kompa, bo gdzie ja się tak uśmieję czytając przepisy? (no może jeszcze u Gośki i Myszy, a i Facet z nożem jest superancki, Tadzik się zawiesił…). Burgery pożarłam oczami i chylę beretki przed twoimi Panami :-D

    Odpowiedz
  2. Wielka Pyszność
    19 stycznia 2014

    Siłą by mnie musieli od komputera odciągać. Co do gotowania, to fajnie jest raz na jakiś czas wyręczyć się samcem. A facet z nożem rzeczywiście paradny.

    Odpowiedz

Napisz odpowiedź do komentarza Marzynia Mamcia

Twój adres email nie zostanie opublikowany.
Wypełnienie wszystkich pól jest wymagane.



Komentarz

Anuluj pisanie odpowiedzi