Chrupiące serowe ciastka domowe

| sobota, 19 stycznia 2013
słone ciastka serowe

Ukochany mówi, że lepsze niźli kupny krakers. Składniki wszyscy mają w domu, nawet nie trzeba biec do sklepu. Masło, mąka, jajka i ser żółty, czyli lodówkowo–szafkowa baza.

Przepis mam od mojej siostry–matki, która ma go od rodziny swego męża. Z tą rodziną w ogóle jest zabawna historia. W zeszłym roku nastąpiły zaślubiny Ewy z jej obecnym mężem. Zaślubiny proste, okraszone jedynie małą kawą, większą cavą i szarlotką przed południem. Wszystko w lokalu, ale na spokojnie, bez zwyczajowej otoczki. Ku naszej uciesze, bo kobiety w mojej rodzinie są pragmatycznie nastawione do życia i ponad pompę i białe suknie cenią sobie praktyczne rozwiązania. I zamianę środków „weselnych” na fajniejsze rzeczy, na spełnienie marzeń. A że w tych marzeniach raczej nie występuje panna w bieli, ukwiecona świątynia i tłum gości, poczytuję nam za plus. Mój stosunek do weselnej oprawy to wypisz wymaluj postawa bohatera „Dnia świstaka” wobec świata. Niestety, moja twarz nie potrafi tak oszczędnymi środkami jak Bill Murray wyrazić uczuć. Jestem raczej z tych, którzy nieświadomie robią dziwaczne miny, gdy coś im nie pasuje.

Spotkanie przy cavie miało główny cel – zapoznanie rodzin. Tylko najbliżsi ich członkowie. Gdy zasiedliśmy za długim stołem, okazało się, że reszta mojej familii jest daleko, na drugim jego końcu. My za sąsiedztwo mieliśmy dziadków, wujków i ciocie pana młodego w bardziej zaawansowanym wieku. Cóż – po pół godzinie dziękowałam losowi, że nas tam usadził, bo dawno tak się nie uśmiałam. Towarzystwo okazało się być żwawe, wesołe i optymistycznie nastawione do świata. Żadnego czepiania, narzekania, docinków. Sama bym sobie życzyła takiej postawy na codzień. A co najmniej takiego animuszu w wieku emerytalnym.

I właśnie od rodziny nowego szwagra pochodzi ten ultra prosty przepis na chrupiące serowe ciastka. Wystarczy mieć masło, mąkę, jajka i ser żółty, plus jakieś przyprawy. Wychodzą pyszne, robi się łatwo, cóż więcej potrzebne na małą imprezkę lub seans kina domowego?

Słone ciastka serowe

Czas przygotowania: 1 godzina

Składniki:

  • 150 g mąki
  • 200 g masła
  • 150 g ostrego sera żółtego
  • 3 ugotowane żółtka
  • duża szczypta soli
  • ostra papryka w proszku lub oregano, lub inna ulubiona przyprawa
  • opcjonalnie pestki słonecznika, dyni lub połówka orzechy włoskiego na każde ciastko

składniki na słone ciastka serowe

Składniki mieszamy i wyrabiamy ciasto. Wkładamy je do lodówki, lekko rozpłaszczone na 20 minut, albo do zamrażarki na 10. Włączamy piekarnik na 180 stopni. Ciasto wyjmujemy, dzielimy na 3–4 porcje, które rozwałkowujemy w prostokąt i wykrajamy ciastka, dowolnego kształtu. Najprostsze są prostokąty nieforemne. Układamy ciastka na blaszce, na papierze do pieczenia.

ciasto na słone ciastka serowe

Jeśli mamy ziarna, to jest ten moment, żeby posmarować wierzchy ciastek białkiem i posypać ziarnami, lub ułożyć orzechy. Pieczemy około 15 minut, aż będą miały złoty kolor. W ten sam sposób traktujemy resztę ciasta. Ciastek wychodzi dość sporo, tak więc „trud” się opłaca.

Rada: można ciasta nie solić, jeśli mamy sól morską. Wtedy sypiemy ją po wierzchu przed pieczeniem.

8 komentarzy

  1. Marzynia Mamcia
    19 stycznia 2013

    Aleś się aktywna zrobiła :-)
    Co zajrzę na ulubione – jest wielka pyszność od Dziewczyny z Naszego Podwórka! Co do stryków, szwagrów i wujanek – to sie wi! na imprze się siada nie z młodymi, co to się zaraz zanurzą w tabletach, bukach i ajpodach (nie rozróżniam, co jest co i jakoś żyję, o dziwo!), tylko z ludźmi z jajami, którzy jeszcze umieją ze sobą rozmawiać. Ciasteczka serowe, to je ono! Nie lubię na słodko i mam samka se takie zrobić.
    Causki! – Marzynia z Pogórza

    Odpowiedz
  2. Wielka Pyszność
    19 stycznia 2013

    Aktywna, bo chwilowo bezrobotna, więc siedzi w domu i pichci :D. I chciałaby tak żyć, jako zwyczajna Kura Domowa.

    Odpowiedz
    • Marzynia Mamcia
      19 stycznia 2013

      Nie ma już Kur Domowych, a bardzo chciałabym być. Teraz trza być (uwaga: Marzynia mówio!) Prezesem, Sierżantem w Strzelcu, wychowawcom, preceptorem Nieletnich, Matkom – Polkom Letnich i jeszcze zarąbistą Kobitom dla Następnego.
      Oto moja rola, która się nie zmieści w żadnem scenariuszu…
      Więc nie sarkaj, tylko delektuj się chwilą :-)

  3. Sylwia
    23 października 2014

    Ta ostra Partykę ;) to gdzie kupie?
    Dzięki super przepis

    Odpowiedz
  4. Anonim
    23 października 2014

    Nawet nie Partykę, a Patrykę :) Dzięki za czujne oko.

    Odpowiedz
    • Sylwia
      23 października 2014

      Dokladnie. Poprawilo mi;)

  5. Marzynia Mamcia
    11 lipca 2015

    Zrobiłyśmy :-)
    Tzn. Martik robił na imprę (tak to przynajmniej otrąbiła po dzielni), a Marzynia – jako Umiłowana Przywódczyni – kierowała. Wyszły pyszne, chrupiące, pikantne, w 3 smakach (z jakąś tam masalą, ziołami prowansalskimi i ajvarem i wędzoną papryką). Niestety, imprezowicze zapomnieli zrobić zdjęcia, a jak wytrzeźwieli, okazało się, że już nie ma. Na ścianach też nie było (bo to nie działo się w Klubie Harcerza), więc zdjęcia nie będzie, musisz Madziu uwierzyć na słowo :-D

    Odpowiedz
  6. Marzynia Mamcia
    23 lutego 2017

    Madziu, Martik robił jeszcze raz na imprezę „poinżynieryjną”. I znowu wyszły pyszne, a przynajmniej tak mnie zapewniono, bo znowu się nie dopchałam do korytka. Jak chcesz, to zajrzyj na nie na mojego bloga (tym razem zdjęcia zrobiono, zanim się wszyscy na imprze ululali :-D)

    Odpowiedz

Napisz odpowiedź do komentarza Wielka Pyszność

Twój adres email nie zostanie opublikowany.
Wypełnienie wszystkich pól jest wymagane.



Komentarz

Anuluj pisanie odpowiedzi