Kapuśniaczek

| środa, 15 stycznia 2014
kapuśniak

Za moment część czytelników ze wzgardą przestanie śledzić ten artykuł i już nigdy nie zajrzy na moją stronę. Odejdą zniesmaczeni i oszukani. Dotąd myśleli, że gotowanie nie ma przede mną tajemnic, a tu… Otóż, ekhm, ten, tego – nigdy nie robiłam kapuśniaku. 35 wiosen na karku i nic. Nie wiem jak to się stało i dlaczego popełniłam to przeoczenie, ale to suchy fakt. Na swoją obronę powiem tylko, że robiłam coś na podobę, czyli kapuśniakobarszczociorbę, ale nie wiem, czy można to zaliczyć.

No trudno, powiedziałam to na forum. Teraz powinny rozlegnąć się brawa i słowa otuchy: „Jesteśmy z Tobą!”, „Nie poddawaj się!”, „Razem damy radę!”, „Wyjdziesz z tego bagna, jeśli tylko chcesz!”. Tuszę że wyjdę, a nawet zaczęłam powoli wychodzić. Rozpoczęłam oczywiście od telefonu do mamy i prośby o przepis. Generalnie wiedziałam że wywar, że kapusta i wędzonka. I że w kwaśnym się długo gotuje. Poza tym mam w domu kilka książek z kuchnią polską, ale w niektórych kwestiach nie ufam Lucynie, Hannie, ani państwu Adamczewskim. Ufam Bożennie i to bezgranicznie. A Bożenna, czyli w tym przypadku rodzona matka, dała mi rzeczowe wskazówki i z zadowoleniem skonstatowała, że ostatnio idę w tradycyjną kuchnię (niedawno pytałam ją o serca i żołądki). No i sobie kapuśniak zorganizowałam własnoręcznie. W ramach wychodzenia z bagna i nie poddawania się. A że miałam resztkę słoniny toskańskiej (dzięki, Moniko i Orfeo!) i całą od niej skórę, użyłam ich do wywaru – dla wzmocnienia przyjaźni między narodami.

Kapuśniak

Czas przygotowania: 60 minut

Składniki na cztery litry:

  • 2 marchewki
  • mały seler
  • korzeń pietruszki
  • 6 ziemniaków, obranych i pokrojonych w kostkę
  • cztery liście laurowe
  • trzy ziela angielskie
  • garsć ziaren pieprzu
  • 400–500 g dobrej kapusty kiszonej
  • jedna średnia cebula, pokrojona w kostkę
  • 50 g masła
  • 100 g słoniny, tłustego wędzonego boczku lub podgardla wędzonego, pokrojone drobno, ewentualnie ok. dwudziestocentymetrowy kawałek wędzonego żeberka
  • sól do smaku

składniki na kapuśniak

Kapustę siekamy i gotujemy oddzielnie do miękkości, około pół godziny. Warzywa korzenne ścieramy na grubej tarce i podsmażamy na maśle. Zalewamy 2,5–3 litrami wody, dodajemy przyprawy (oprócz soli) i żeberko. Gdy zupa się zagotuje, zmniejszamy ogień, gotujemy jakieś 20 minut i dodajemy ziemniaki. Gdy będą miękkie (około 10-13 minut), dodajemy kapustę, na razie bez wody, którą zostawiamy w garnku. Topimy słoninę lub podgardle na patelni, odoajemy cebulę i szklimy ją. Dodajemy to do zupy i doprawiamy sprawdzając, czy kapuśniak nie jest za mało kwaśny. Jeśli tak jest, dolewamy trochę wody z gotowania kapusty i ewentualnie dosalamy. Mięso z żeberek starannie obieramy i z powrotem wrzucamy do zupy. Wiadomo, że najlepsza jest z wiejskim chlebem.

1 komentarz

  1. Marzynia Mamcia
    16 stycznia 2014

    Kochana, plus za „tuszenie” (bezcenne, już niewielu tak mówi), a minus za brak kontaktu z (starszą wszak o 10 lat komuny) Marzynią Mamcią. Ale znowuż plusik za dopieszczenie Szanownej Rodzicielki :-)
    P.S. Ziemiaczki mus gotować osobno, bo w kwasie gotowane wychodzą osobliwie przezroczyste i wyługowane ze smaku przyrodzonego im. Ale to tylko taki wtręt (sic! zna się te rzadkie słowa tyż!), coby było, że Marzynia się zna ;-)

    Odpowiedz

Napisz odpowiedź do komentarza Marzynia Mamcia

Twój adres email nie zostanie opublikowany.
Wypełnienie wszystkich pól jest wymagane.



Komentarz

Anuluj pisanie odpowiedzi