Kokaliki. Krem z porów z cheddarem i chorizo

| wtorek, 15 stycznia 2013
Krem porowo–ziemniaczany z cheddarem i chorizo

Kilka lat temu robiliśmy tę zupę w Manzanie. Szefem był wtedy mój ukochany Szkot, o którym już pisałam tutaj. Dzień przed weekendem powiedział: „Magda, we gonna make a nice, creamy soup, kokaliki, as a weekend special”. „Kokaliki? Funny name!” Spojrzał na mnie tym swoim wzrokiem, nie znajdując zapewne nic zabawnego w nazwie zupy i utwierdzając się w przekonaniu, że mam nierówno pod sufitem. Wnioskując z nazwy, spodziewałam się, że to jakiś zamorski specjał, jakaś zupa co najmniej z persymoną, kumkwatem i kolendrą. Szkot od 15 lat pracował w gastronomii w swoim kraju, znał potrawy wielu kuchni i kończył dobrą szkołę.

Na Wyspach Brytyjskich gastronomia jest bardziej rozwinięta, a mnogość imigrantów z dawnych kolonii i nie tylko sprawia, że kuchnia jest urozmaicona i międzynarodowa. Dlatego myślałam, ze skorzysta ze swego bogatego doświadczenia i uwarzy coś tropikalnego. Jakież było moje zdziwienie, gdy Mark zaczął kroić pory i ziemniaki i przygotował do użycia wywar z kurczaka. Pokombinowałam chwilę i sama doszłam do prawdy: „cock” to kogut (literalnie, bo potocznie coś zgoła innego), a „leek” to por. Na kartofla zabrakło miejsca w nazwie zupy, która wygląda tak: COCK A LEEKIE, czytaj: kokaliki. Wierzcie, że nigdy bym na to nie wpadła.

Podobną zupę przedstawiam Wam dziś. Sama w sobie jest mało wyraźna i delikatna, ale robią ją dodatki. Wraz z nimi jest wyborna. Sama się zdziwiłam, że wszystko tak wspaniale pasuje i tworzy doskonałą kombinację. Siostra B. także jadła i może potwierdzić, jeśli ktoś ma wątpliwości.

Krem porowo–ziemniaczany
z cheddarem i chorizo

Czas przygotowania: 1 godzina

Składniki dla czterech osób:

  • dwa duże pory – tylko białe i bladozielone części
  • 700 g ziemniaków
  • ząbek czosnku
  • 1–1,5 l bulionu z kurczaka
  • 4 grube plasterki chorizo lub salami na osobę
  • ser cheddar, starty lub pokruszony (lub inny ostry w smaku ser)
  • olej z pestek dyni (można nie dodawać, ale naprawdę robi robotę)
  • białe pieczywo, najlepiej ciabatta
  • sól i pieprz
  • masło lub olej do smażenia

składniki na Krem porowo–ziemniaczany z cheddarem i chorizo

Pory przekrajamy wzdłuż i dokładnie myjemy, po czym kroimy w półkrążki i smażymy 5 minut, uważając by nie zbrązowiały. Dodajemy posiekany czosnek. Zalewamy bulionem. Ziemniaki obieramy, kroimy drobno i dodajemy do wywaru z porami. Zagotowujemy, zmniejszamy ogień i gotujemy do momentu, aż ziemniaki będą miękkie. Miksujemy całość na gładko i solimy (nie za dużo, bo ser i chorizo są dość słone).

posiekane pory

Grillujemy kromki pieczywa. Podsmażamy pokrojone w paski plasterki chorizo przez minutę. Jeśli mamy salami, dodajemy trochę ostrej papryki do smażenia. Wlewamy zupę do talerzy, wkładamy chorizo i sypiemy ser. Na końcu polewamy odrobiną oleju z pestek dyni. Kokaliki w tym wydaniu okazały się być tak smaczne, że okrzyknęliśmy je must have tego sezonu zimowego.

Krem porowo–ziemniaczany z cheddarem i chorizo

1 komentarz

  1. siostra B.
    16 stycznia 2013

    potwierdza – to było coś…

    Odpowiedz

Napisz odpowiedź do komentarza siostra B.

Twój adres email nie zostanie opublikowany.
Wypełnienie wszystkich pól jest wymagane.



Komentarz

Anuluj pisanie odpowiedzi