Schab na lato

| środa, 18 czerwca 2014
schab z mozzarella i pomidorami

Jest powszechnie przyjęte, że podczas letnich upałów nie je się tłusto, mięsnie i zawiesiście. Wielu ludzi mówi, że w upały nie mają ochoty na jedzenie, że najchętniej piliby wodę lub inne płyny (te lekko gazowane, z kilkuprocentową zawartością alkoholu zwłaszcza). To zjawisko w ogóle mnie nie dotyczy.

Apetyt jest zawsze, mimo czterdziestostopniowego żaru lejącego się z nieba i spoconego ciała. Kiedy przychodzi pora dnia, w której zwykłam dostarczać organizmowi paliwa niezbędnego do funkcjonowania, po prostu pojawia się głód i tyle. I nie jest to głód na sałatki, na lekkie przekąski, które skądinąd uwielbiam, ale na zwyczajowy obiad, gdzie bardzo często występuje mięso w różnej postaci. Wczoraj na przykład mięso wystąpiło na naszych talerzach, wcielając się w postać schabu. Rolę odegrało śpiewająco, aż żałuję że tego nie nagrałam i nie wysłałam na casting do jakiegoś serialu. Drugi plan też był mocny.

schab z mozzarella i pomidorami

Schab z mozzarellą i pomidorami

Czas przygotowania: 30 minut

Składniki dla dwóch osób:

  • dwa plastry schabu po 100–120 g
  • cztery plastry pomidora (malinowy będzie najlepszy)
  • mozzarella (najlepiej w kulce, ale taka tarta do pizzy też się nada)
  • ząbek czosnku
  • kilka gałązek tymianku
  • oliwa do smażenia
  • sól i pieprz do smaku

schab z mozzarella i pomidorami

Zaczynamy przedstawienie od włączenia piekarnika na 180 stopni, termoobieg. Kotlety lekko rozbijamy młotkiem, solimy i pieprzymy. Rozgrzewamy na patelni oliwę z przeciętym na pół ząbkiem czosnku i tymiankiem. Obsmażamy kotlety po minucie z każdej strony. Gdy piekarnik się rozgrzeje, kładziemy na nie plastyr pomidora i mozzarellę i wkładamy do piekarnika na blaszce. Pieczemy kilka minut, do miękkości, powiedzmy 5–7. Świetnie smakują z młodymi, obsmażonymi z tymiankiem ziemniakami i jakąś fajną sałatką. Jest kolorowo, smacznie i syto.

Kotlety możemy też polać pesto, będzie się doskonale komponować.

2 komentarze

  1. Marzynia Mamcia
    19 czerwca 2014

    Hurma i Czereda mięsożerców nawet w Dolinie Śmierci zamówiłaby taki kotlet. Tym bardziej, że u nas (raczej) nie jada się panierowanych.

    Odpowiedz
  2. Johnk881
    19 czerwca 2014

    I think this is a real great blog post.Much thanks again. deeekgcgfkfc

    Odpowiedz

Napisz odpowiedź do komentarza Johnk881

Twój adres email nie zostanie opublikowany.
Wypełnienie wszystkich pól jest wymagane.



Komentarz

Anuluj pisanie odpowiedzi