Tarta z kozim serem i mango

| czwartek, 12 grudnia 2013
Tarta z kozim serem i mango

Kiedy jestem na zakupach, często chwytam w biegu „egzotyki” typu ananas, awokado, czy mango. Czasem od razu je zjadam, a czasem nie mam na nie pomysłu i zalegają w lodówce, dopóki nie staną się hiperdojrzałe i wołają o natychmiastową przeróbkę. Przechodzę obok lodówki i słyszę:
– Eeej! Dawno nie robiłaś guacamole!
– Mówiłaś, ze będziesz zimą miksowała różne owoce i robiła smoothie! Znowu Ci się nie chce.
– Wymyśl coś nowego!
– Zapomniałaś już jak smakuje świeży, grillowany ananas z mięsem i rybą? Do roboty!

Drą się wiktuały w mojej głowie, wzbudzając poczucie winy i przypominając o wrodzonym lenistwie. Dlatego czasami zakasuję rękawy i kombinuję z zamorskimi specjałami. Zresztą nie są one tak znowu odległe od naszej dworskiej kuchni. Gdybyście przeczytali „Historię polskiego smaku” wiedzielibyście, że polska kuchnia, zwłaszcza renesansowo-barokowa, była wręcz najeżona kolonialnymi przyprawami. Czasem do tego stopnia, że cudzoziemcy ucztujący na szlacheckich i królewskich dworach nie byli w stanie przełknąć przearomatyzowanych potraw. Kandyzowane czy suszone owoce też były bardzo popularne. Powiedzmy, że wyważam otwarte drzwi.

Dość niedawno miałam takie właśnie prawie przejrzałe mango (które przypomina mi w smaku młodziutką, wyrwaną świeżo z ziemi marchewkę). A także małą, dojrzewającą kozią roladkę. Ciasto francuskie też krzyczało z czwartej półki. Tylko stateczny tymianek w doniczce miał w głębokim poważaniu moje kulinarne plany, bo spodziewał się gościć u nas jeszcze co najmniej rok. Ten zestaw aż się prosił, by połączyć go na tarcie z flanem śmietanowo-jajecznym. Tak też zrobiłam i nie zawiodłam się, bo składniki pasowały, a przearomatyzowania nie zaobserwowałam. Nie jest to potrawa dla atawistów koziego sera, bo dla nich zawsze będzie przearomatyzowana. W końcu dojrzewający kozi swój zapach ma.

Tarta z mango i kozim serem

Czas przygotowania: 1 godzina

Składniki:

  • opakowanie ciasta francuskiego
  • mała rolada kozia dojrzewająca (80–100 g)
  • garść galązek tymianku
  • 200 ml śmietany 30%
  • 3 jajka
  • sól i pieprz do smaku

kozi ser, mango, tymianek

Zaczynamy od włączenia piekarnika na 200 stopni i wyłożenia ciasta francuskiego na nasmarowaną masłem blaszkę. Obojętne, czy jest okrągła, czy kwadratowa, ważne tylko, żeby wyłoży cały spód i zostawić ranty oraz ponakłuwać ją równomiernie widelcem Ciasto przykrywamy papierem do pieczenia, a na wierzch wysypujemy fasolę lub groch. Ja mam dyżurne ziarna grochu, specjalnie odłożone do pieczenia spodów, lekko podprażone od wielokrotnego używania. Gdy piekarnik jest nagrzany, wstawiamy foremkę z ciastem na środkową półkę, opcja góra-dół. Pieczemy 15 minut, zdejmujemy obciążenie i dopiekamy jeszcze 5–10 minut, żeby ciasto było lekko złotawe i nie surowe. Gdy osiągnie taki stan, wyciągamy foremkę z piekarnika. Mieszamy roztrzepane jajka ze śmietaną, tymiankiem i przyprawami.

Tarta z mango i kozim serem przed upieczeniem

Układamy na cieście pokrojone w cząstki mango i półplasterki sera. Ostrożnie wlewamy flan śmietanowo-jajeczny. Wstawiamy tarte do piekarnika i pieczemy do momentu, aż masa się zetnie, czyli około 20 minut. Jeśli po lekkim potrząśnieciu tarta nie wykazuje oznak galaretowatości, to znaczy że się upiekła. Smakuje dobrze z białym wytrawnym winem.

2 komentarze

  1. Marzynia Mamcia
    12 grudnia 2013

    Bardzo rzadko dodaję owoce do słonych potraw a i moja Banda Łysego też nie przepada za takimi klimatami. Ale bardzo bym chciała, żeby ktoś, na ten przykład jakaś fajna babka z jajem, podał mi taką tartuchnę…

    Odpowiedz
  2. Wielka Pyszność
    12 grudnia 2013

    Zgłaszam się na ochotnika!

    Odpowiedz

Napisz odpowiedź do komentarza Marzynia Mamcia

Twój adres email nie zostanie opublikowany.
Wypełnienie wszystkich pól jest wymagane.



Komentarz

Anuluj pisanie odpowiedzi